piątek, 24 sierpnia 2012

Pierwszy domowy chleb. Z mnóstwem ziaren na życzenie.


Od kiedy kupiłam maszynę do pieczenia chleba, uruchamiam ją co drugi dzień (jak nie częściej). Każdego wieczora pytam mamy, jaki chleb tym razem i praktycznie zawsze słyszę odpowiedź "Graham, ale z ziarnami!". No więc idę do kuchni, ustawiam maszynę i klikam "Start". Maszyna "piszczy" i już po chwili słyszę okrzyk mamy: "Ale my mamy dobrze z tą domową piekarnią!"
Tak, polecam wszystkim maszynę do pieczenia chleba, bo nie dość, że zdrowiej i smaczniej, to i o niebo łatwiej. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy taką maszynę posiada lub posiadać będzie, więc podaję także tradycyjny sposób wykonania.
Chleb z tego przepisu jest w 65% z mąki graham, a ciężko taki dostać w sklepie. Zwykle chleby razowe składają się w 40% z mąki z pełnego przemiału, a pozostałe 60% to mąka pszenna oczyszczona. Tutaj mamy nie tylko pewność co do "razowości" naszego chleba, ale i do tego, że nie zawiera żadnych "polepszaczy".
Do tego dochodzi jeszcze ten wspaniały zapach podczas pieczenia i chrupiące piętki, na których masło od razu się rozpływa...


Chleb graham /bochenek 750g, forma 22x12/:
  • 340 g mąki pszennej graham (typ 1850)
  • 160 g mąki pszennej jasnej*
  • 300 ml letniej wody
  • 1-2 łyżki oleju
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru
  • 7 g suchych drożdży
  • 50 g nasion słonecznika
  • 50 g nasion dyni
  • 30 g siemienia lnianeg
*najlepiej typ 450; raz użyłam mąki pszennej chlebowej typ 720 i wyrósł znacznie niższy.

Metoda tradycyjna: 
Wymieszać suche składniki (mąki, cukier, sól, drożdże i nasiona). Dodawać stopniowo olej i wodę, cały czas mieszając. Następnie dobrze wyrobić, napowietrzając, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. 
Po tym czasie krótko wyrobić i przełożyć do formy o wymiarach 22x12 (lub większej, bo w tej chleb wyrasta bardzo wysoki, jak widać na zdjęciach). Wierzch można posmarować białkiem i posypać nasionami słonecznika i dyni. 
Włożyć do piekarnika rozgrzanego do piekarnika do 200 stopni i piec przez około 35-40 minut (aż bochenek po postukaniu od dołu będzie wydawał głuchu odgłos). Studzić na kratce.

W maszynie do pieczenia: 
Do formy wlewam wodę, wsypuję cukier oraz sól i na wierzch wymieszane obie mąki z ziarnami. Na końcu posypuję drożdżami i ustawiam program do wypieku pieczywa razowego, rozmiar 750 g, skrórka ciemna. 


Mnie najlepiej smakuje z samym masłem (od niedawna jest to moja ulubiona przekąska, kiedy dopada mnie mały głód ;)), natomiast mama je go na potęgę z ziołowym serkiem, pomidorem i oregano. Z masłem orzechowym też niczego sobie!

24 komentarze:

  1. Biorę! Będzie akurat do weekendowego grilla :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam maszynę od czterech lat, piekę w niej chleb jakieś 3-4 razy w tygodniu. świetna sprawa. myślę, że to jeden z najlepszych zakupów. odkąd piekę sama, nie smakuje mi już chleb sklepowy. przepis na pewno wypróbuję w najbliższym czasie (może w ten weekend?) i na pewno dam znać, jak wyszedł, bo zapowiada się przepysznie! :-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ubóstwiam takie chleby pełne ziaren, a szczególnie piętki! wspaniały :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciepły chleb z masłem jest pyszny;). Wieki nie jadłam takiego prosto z piekarni!.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, gratuluję takiego wypieku

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy sama nie piekłam chlebka. A Twój kusi, kusi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu, pieczywo to jest pokarm bogów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz w życiu jadłam domowy chleb mojej Babci i po przeczytaniu Twojego wpisu moim życzeniem urodzinowym jest właśnie maszyna do wyrobu chleba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już zapomniałam o swojej maszynie, pora ją odkurzyć i coś wyczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie rok temu Liska z pracowniwypiekow zainspirowała do pieczenia na zakwasie. Wyhodowałam go sama i piekę chleby zupełnie bez drożdży, razowe, ale nie zbite, z dziurkowanym środkiem... Polecam Tobie również przygodę z zakwasem. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie ziarniste chleby to niebo w gębie, najlepsze z najlepszych :)
    Chciałabym kiedyś taką maszynę, mogłabym sobie pozwolić na domowe pieczywo częściej w trakcie roku szkolnego

    OdpowiedzUsuń
  12. oj, ale piękny ten chlebek, Emmo.
    pełen zdrowia. szałowy ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. dzięki tobie znalazłam świetny przepis na chlebek , i za niedługo go zrobię , dziękuje ;)
    tobie wyszedł świetnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. emmo, a jaką masz maszynę? polecasz ją? ma jakieś wady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tę: http://first-polska.com.pl/produkty/pokaz/133/urzndzenie_do_pieczenia_chleba

      Polecam zdecydowanie, moim zdaniem nie ma żadnych wad i kupiłabym ją jeszcze raz :)

      Usuń
  15. hej,
    Będę próbować piec ten chlebek.
    Czy ta mąką pszenna jasna do wypieku chlebów to może być mąką pszenna pełnoziarnista.Mam taką właśnie do wypieku chlebów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mąka jasna to mąka jasna, a pełnoziarnista to pełnoziarnista. Napisałam, że najlepiej typ 450, a wszelkie razowe mają od 1850 w górę.

      Usuń
  16. Jak ja uwielbiam takie chleby. Cudo, mam nadzieję, że niedługo się za niego wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A myślisz, że wyjdzie gdy zamiast tej graham użyję mąki żytniej ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Formę wyłożyć jakimś papierem do pieczenia czy nasmarować ją czymś ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piekę w maszynie, wtedy nie trzeba niczym wykładać ani smarować, to samo tyczy się keksowki silikonowej. Ale jeśli pieczesz w zwykłej formie, to trzeba wysmarować masłem i wysypać otrębami lub bułka tartą :).

      Usuń
  19. Dzisiaj zrobilam ten chlebek. Urósł pięknie, skórka chrupiąca. Polecam bo chlebuś jest przepyszny i na pewno będę go często piekła

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis?
Skomentuj, będzie mi bardzo miło :).