niedziela, 8 kwietnia 2012

Wielkanoc i konar.


Konar to najlepsze ciasto, jakie w życiu jadłam, a jadłam ich naprawdę wiele. Mam w rodzinie ciocię, która co tydzień piecze 2-3 wyśmienite ciasta i w dodatku rzadko się one powtarzają, ale żadne z nich nie było tak dobre jak to. Wybaczcie to samouwielbienie do własnego dzieła, ale ci, którzy lubią orzechy, muszą, po prostu muszą, spróbować konara.
Konar jest bez dodatku mąki, jednak używa się odrobiny bułki tartej, ale myślę, że bezglutenowcy znaleźliby jakiś zamiennik (nie próbowałam robić bez). Samo ciasto jest niemal tylko z grubo zmielonych samych orzechów, a przełożone jest kremem waniliowym i ozdobione z wierzchu kremem kakaowym. Nie znam osoby, której by to nie smakowało. ;)

Przy okazji życzę Wam wszystkim wesołych, radosnych, ciepłych i bardzo smacznych Świąt Wielkanocnych, spędzonych w gronie rodziny. Aby pogoda jednak dopisała, a Lany Poniedziałek był bardzo mokry, ale nie przez chmury. :)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Radosna improwizacja. Makaron na słodko z ricottą.


Obiecałam dodawać przepisy częściej, a tu nowy dodaję niemal po tygodniu. Niestety to przez szkołę ;) miałam bardzo dużo nauki, jak nigdy.
Powracam do Was po męczącym tygodniu, już w miarę wyspana, z radosnym, kolorowym obiadem, w którego skład wchodzi makaron, owoce, orzechy i ser. Moja mama była mocno zdziwiona tym obiadem, ale ogólnie całość jej przypadła do gustu. Wprawdzie powiedziała, że ricotta jej nie zachwyciła (że co ?!), dlatego oddała mi połowę swojej, ale ogólnie danie dobre.
Ja, hmmm. Ja jestem zakochana. Moim zdaniem zasługuje na miano najwspanialszego dania na równi z omurice.
A wesołych Świąt Wam jeszcze nie życzę, bo myślę, że w sobotę jeszcze raz się pojawię :).

sobota, 31 marca 2012

Omurice. Czyli jak połączyć omlet jajeczny z ryżem i kurczakiem.


Omurice. Omlet z farszem składającym się z ryżu, kurczaka i warzyw. Dziwne połączenie ryżu i jajek? Wiele osób tak uważa, ale ja nie widziałam w tym nic dziwnego. I miałam rację - danie jest nie tylko pyszne, ale i błyskawiczne w przygotowaniu. Można również wykorzystać ugotowany dzień wcześniej ryż, który pozostał z obiadu. 
Co też zrobię jutro, ponieważ ugotowałam go za dużo, a przez swój pośpiech zapomniałam o groszku i wolę danie poprawić. No a poza tym, gdy tylko mama dowiedziała się, że w lodówce jest miseczka ryżu, od razu zapytała: a zrobisz mi jutro też to omurice?

Danie przygotowałam w wirtualnej kuchni z Malwinną, Maggie, Mirabelką, Pluskotką, Shinju, Wierą oraz Michałem. Dziękuję za wspólną zabawę!

PS
Przepraszam Was za tak długie przerwy między nowymi wpisami. Obiecuję, że od dzisiaj nowe przepisy będą pojawiać się częściej! :)

sobota, 24 marca 2012

Pierwsze risotto. Z parmezanem i groszkiem.


Chyba kiedyś próbowałam robić risotto, ale... z brązowego ryżu. Śmieszny pomysł, wiem ;). Niestety tutaj faktycznie najlepiej sprawdzi się ryż arborio, czyli ryż do risotto, ewentualnie zwykły biały.
Przepis podpatrzyłam u slyvvii, wykorzystałam jako dodatek do mięsa i miałam wyśmienity obiad. Dzięki parmezanowi ryż wspaniale się klei i ma świetny smak. Do tego groszek, który oprócz walorów smakowych, spełnia także walory wizualne... Jak na risottowy debiut - wydaje mi się, że lepiej nie mogłam wybrać.