Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natka pietruszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natka pietruszki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 sierpnia 2013

Smażony ryż z krewetkami i awokado.


Ponieważ krewetki mam w lodówce po raz pierwszy od bardzo dawna, nie mogłam  wrzucić ich do tradycyjnego zestawu ryż/kasza/makaron + warzywa.
Pomimo tego, że jednak padło na ryż, to z pomocą przypraw (marynata z imbiru, curry i chilli - dla mnie brzmi bardzo zachęcająco ;)), dojrzałego awokado i reszty dodatków - zwykły "ryż z krewetkami" zamienił się w naprawdę fajne (i szybkie danie).
Jeśli tylko będziecie mieć pod ręką krewetki, koniecznie je wypróbujcie :)

sobota, 7 lipca 2012

Lasagne z wędzoną rybą we wspólnej kuchni - ciąg dalszy.


U mnie ciąg dalszy wyśmienitego lasagne z rybą wędzoną, warzywami, sosem pomidorowym oraz beszamelem.
Chciałabym powiedzieć, że to najlepsza lasagne, którą jadłam w życiu, jednak nie wiem czy jest to wystarczający komplement w stronę tego dania, bo do tej pory lasagne jadłam tylko kilka razy, z czego wszystkie poprzednie były w wersji bolognese. I to zawsze zrobionymi przez mamę :).
W każdym razie ta wersja jest naprawdę świetna; bardzo pozytywnie zaskoczył mnie smak zapiekanej ryby wędzonej z taką ilością warzyw, sosu pomidorowego i (oczywiście) ciągnącego się sera. Do tego ten zapach, który ściągnął mnie z góry po pół godzinie i ostatnie 10 minut stałam przy piekarniku, próbując się powstrzymać przed wyciągnięciem jej wcześniej... Chociaż i tak zrobiłyśmy to o 3 minuty szybciej, niż nakazywał przepis ;).
Spis składników znajdziecie tutaj, u Sylwii :).

sobota, 31 marca 2012

Omurice. Czyli jak połączyć omlet jajeczny z ryżem i kurczakiem.


Omurice. Omlet z farszem składającym się z ryżu, kurczaka i warzyw. Dziwne połączenie ryżu i jajek? Wiele osób tak uważa, ale ja nie widziałam w tym nic dziwnego. I miałam rację - danie jest nie tylko pyszne, ale i błyskawiczne w przygotowaniu. Można również wykorzystać ugotowany dzień wcześniej ryż, który pozostał z obiadu. 
Co też zrobię jutro, ponieważ ugotowałam go za dużo, a przez swój pośpiech zapomniałam o groszku i wolę danie poprawić. No a poza tym, gdy tylko mama dowiedziała się, że w lodówce jest miseczka ryżu, od razu zapytała: a zrobisz mi jutro też to omurice?

Danie przygotowałam w wirtualnej kuchni z Malwinną, Maggie, Mirabelką, Pluskotką, Shinju, Wierą oraz Michałem. Dziękuję za wspólną zabawę!

PS
Przepraszam Was za tak długie przerwy między nowymi wpisami. Obiecuję, że od dzisiaj nowe przepisy będą pojawiać się częściej! :)

niedziela, 18 marca 2012

Pasta funghi. Makaron, kurczak i pieczarki w aksamitnym sosie.


Beszamel kojarzy się wszystkim z ciężkim, kalorycznym sosem, ale, jak widać, można zastąpić go czymś lekkim, równie smacznym. Przepis zainspirowany wersją slyvvii, jednak podaję ze swoimi zmianami. Myślę, że to jedno z tych dań, które będę powtarzać na obiad przede wszystkim po powrocie ze szkoły, bo robi się je bardzo szybko.
A tymczasem lecę na rolki, bo podobno od jutra pogoda znowu ma się popsuć...

niedziela, 11 marca 2012

Zamiast kanapki do szkoły. Pomarańczowa sałatka z kuskusem, kurczakiem i pistacjami.


Ostatnio rzadko biorę do szkoły kanapki. A jak biorę, to tylko w dni, kiedy jedno śniadanie mi nie wystarcza i potrzebuję dwóch (pomijając to w domu, oczywiście). Po prostu potrzebuję odmiany, jakiejś sałatki, twarożku, jogurtu z muesli czy nawet resztek obiadu z poprzedniego dnia.
Urozmaicam, cieszę się smakiem i ciekawię znajomych.
Któregoś dnia siedzę przed klasą. Podchodzi koleżanka. A tak przyszłam popatrzeć, co tam jesz.
Pozdrawiam, J. ;)
Tę sałatkę szczególnie polecam, do tej pory najbardziej mi posmakowała. Ale obiecuję, że nie jest ostatnia ;).

wtorek, 28 lutego 2012

Sambouseki. Drożdżowe pierożki arabskie.


Nie sądziłam, że kiedyś uskutecznię tego typu obiad w zwykły dzień, bez okazji. Lubię zaskakiwać ;).
Mama wróciła z miasta, usiadła przy stole, podałam sambouseki, a ona, zamiast zacząć jeść, patrzyła na nie przez 3 minuty, wciąż powtarzając "jestem w szoku" ^^
Choć pierożki są nieco czasochłonne, to nie aż tak pracochłonne. Mnie przygotowywanie ich bardzo pasowało, bo lubię bawić się (z) ciastem drożdżowym, a efekt pracy wynagradza wszystko. W dodatku nadają się nawet dla tych na diecie, po nie dość, że razowe, to nafaszerowane mięsem drobiowym i warzywami,
Podobno sambouseki są idealne zarówno na ciepło, jak i na zimno, ale moje nie dotrwały wystygnięcia ;).

Te pierożki to kolejne danie, które przygotowałam w wirtualnej kuchni. Tym razem spotkałam się z Tu-tusią, Michałem, Anią, Mirabelką, Dobromiłą, Shinju oraz Panną Malwinną, organizatorką II Festiwalu Kuchni Arabskiej. Wszyscy korzystaliśmy z tego przepisu.

niedziela, 19 lutego 2012

Makaron. Włoska zupa krem z ciecierzycą i bazylią.


Zupa na rozgrzanie, na zimowe popołudnie. Tym razem w klimacie włoskim, ale przekonała mnie do niej ciecierzyca, która jest tu głównym składnikiem, a ona z kolei przywodzi mi na myśl moją ulubioną kuchnię arabską. Zainspirowałam się więc tym przepisem, ale oczywiście, jak to ja, wiele rzeczy pozmieniałam i dodaję go ze swoimi zmianami.
Ale wracając do rzeczy - właściwie, to można ją po prostu nazwać pomidorową grochówką z makaronem ;).  Ale jednak nie smakuje tak, nie wygląda i w ogóle dużo bardziej zachęca do konsumpcji zarówno nazwą, jak i, choć to tylko moje zdanie, wyglądem (w porównaniu do naszej tradycyjnej grochówki).
Tę zupkę przygotowałam w wirtualnej kuchni z Michałem, Chantel, Dobrusią, Shinju, Maggie, Pluskotką, Malwinną, Mirabelką, Anią, Tu-tusią i Pelą, organizatorką akcji 'II Zimowy Festiwal Zupy'.
Przepis dodaję także do akcji 'Warzywa Strączkowe'.

wtorek, 7 lutego 2012

Pomidorowe spaghetti z klopsikami.


Ostatnio wciąż uskuteczniam makaronowe obiady. Szczególnie różne spaghetti, choć nie wszystkie z nich zdążyłam tu zaprezentować. Pod koniec stycznia, przy okazji wegetariańskiego spaghetti bolognese obiecałam Wam, że niedługo podzielę się kolejnym pomysłem na ten makaron. Dotrzymuję więc danego słowa i zapraszam na pomidorowe spaghetti z drobiowymi (ale można użyć mięsa wołowego) klopsikami. To wciąż nie jest prawdziwe bolognese, ale z pewnością bardziej przypomina tradycyjne spaghetti, niż wszelkie wegetariańskie wynalazki, które, nie da się ukryć, są równie smaczne ;).

środa, 1 lutego 2012

Ciecierzyca, soczewica i pomidory, czyli arabska pomidorówka.


Lubię zupy, nawet bardzo. Szczególnie gęste, z dodatkiem chrupiących grzanek. Najchętniej wybieram wszelkie zupy krem, ale bywa i tak, że zjem zwykły babciny rosół czy pomidorówkę.
Dziś trochę inna pomidorówka - marokańska z ciecierzycą i soczewicą. Bardzo mi smakowała, głównie ze względu na bogatą kompozycję przypraw, ale także dlatego, że ostatnio szaleję za strączkami.

Zupę przygotowałam w wirtualnej kuchni z Malwinną, Anią, Kabką, Mirabelką, Maggie, Dobrusią, Pelą, Pluskotką, Michałem, Shinju oraz Ilonką. Bardzo Wam dziękuję, owoc tego spotkania był niesamowicie pyszny!

piątek, 20 stycznia 2012

A gdy za oknem śnieg... Morele i kurczak.


Mama: ale dziś w nocy sypało...
Ja: a zostało coś z tego śniegu?
M: ...
J: no co?
M: a oczu to się nie ma, żeby przez okno spojrzeć?

No i mamy śnieg... i morele na obiad. Pasuje jak ulał, prawda?
Cóż, w moje gusta trafia stuprocentowo. Po arabsku, lekko słodko, z kurczakiem i ryżem. Morele przywodzą na myśl lato, groszek - wiosnę... a koc, kubek gorączej czekolady i pierniczki (prosto z choinki) w nim maczane - zimę. Choć ta w tym roku nas nie rozpieszcza, ja i tak rozpieszczam swoje podniebienie.

niedziela, 15 stycznia 2012

Zielono w zimie. Groszek z makaronem.


Szybki obiad na zabiegany, zimowy dzień. W ulubionej miseczce, z ukochanym groszkiem i makaronem. I mnóstwem ziół. Przy ulubionym serialu, gdy za oknem ciemno, a obok (wziąż!) świeci choinka.
Lubię wczesne ferie ;).

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Pomidorrrrowo. Kuskus i wołowina.


Kuskus i wołowina, czyli tradycyjne składniki kuchni arabskiej. Dodam do tego jeszcze czosnek, pomidory oraz, oczywiście, świeżą miętę i mamy komplet.
Dawno nie jadłam pulpetów (swoją drogą, nie podoba mi się polska wersja tego słowa; dużo lepiej brzmi ono po angielsku - meatballs - prawda?). Moim zdaniem szczególny urok mają te malutkie, wielkości orzecha włoskiego. Takie więc prezentuję tym razem - z ostrym, pomidorowym sosem z nutą słodyczy oraz ukochanym, sypkim kuskusem są świetnym daniem obiadowym na zimę. Rozgrzewa, a przypomina wakacje... no cóż, na razie musi mi wystarczyć mój afrykański pokój. I arabskie obiady ;).

czwartek, 20 października 2011

Kuskus z burakiem i pikantne szaszłyki.


Jeden z najbardziej kolorowych i pysznych obiadów, jakie jadłam.
Kuskus jadłam po raz pierwszy w Tunezji, w wiosce berberyjskiej. Jest on typowy dla kuchni arabskiej, co jest dodatkowym usprawiedliwieniem na to, że z miejsca go pokochałam ;).
Kupiłam, spróbowałam... i jestem zachwycona jak świetnie smakował w tej różowej sałatce. W towarzystwie pikantnych szaszłyków miałam obiad idealny!

piątek, 16 września 2011

Czas na sezonowe warzywa! Dynia z kurczakiem i kuskusem.


Kupiłam dynię. Nareszcie!
Oczywiście zrobiłam z niej puree, teraz przyszedł czas na obiad z nią w roli głównej (i w stałej postaci ;)).
Moja mama uznała, że jest to jedno z najlepszych warzyw do tego typu dań, bo pomimo tego, że przed obróbką termiczną jest gąbkowata niczym cukinia, to po uduszeniu wygląda tak samo jak wcześniej i w dodatku chrupie między zębami.
Podpisuję się pod jej opinią i szczerze polecam to danie.

piątek, 26 sierpnia 2011

Curry z kurczaka z mleczkiem kokosowym.


Dziś w ogóle miało nie być mięsa na obiad, miałam zupełnie co innego w planach... ciąg dalszy niebawem ;)
Z braku czasu zdecydowałam się jednak na to szybkie curry. Mleczko kokosowe nieco przytłumiło smak papryczki chilli, której dałam całkiem sporo i... w ten sposób udało mi się przygotować mniej pikantny niż zwykle, ale równie pyszny obiad. Polecam!

piątek, 19 sierpnia 2011

Kurczak z bakaliami i dressingiem kuminowym.


Ostre danie z wyraźnym smakiem kuminu. Wywodzi się ono z Turcji i, pomimo dodatku rodzynek oraz orzechów, wcale nie jest słodkie.
Dressing na bazie jogurtu idealnie się z nim komponuje.. Dodatkowo chłodzi pomiędzy kęsami, gdyż potrawa jest naprawdę mocno pikantna.

czwartek, 28 lipca 2011

Tym razem w stylu arabskim. Kurczak i oliwki.


Ostatnio przez brak ciekawej aury pogodowej bardzo aktywnie siedzę w kuchni. A to wyjdą jakieś babeczki, a to znowu jakiś obiad, który zaskoczy rodzinę... chociaż zaskakuje wszystkich, to gotuję dla mnie i mamy, bo dziadkowie, z którymi mieszkam, wolą tradycyjną polską kuchnię.
Tym razem przyszedł czas na idelanego kurczaka w delikatnym sosie słodko-kwaśnym. Pyszny, zdecydowanie polecam!

piątek, 22 lipca 2011

Wegetariański obiad, czyli jaglano-warzywne kotlety.


Nie jestem wegetarianką, nawet wręcz przeciwnie ;)
Staram się jednak urozmaicać. I z tego właśnie powodu postanowiłam wypróbować te oto kotlety z kaszy jaglanej i warzyw. Smakują wyśmienicie, więc bardzo polecam wegetarianom oraz tym, którzy czasem chcą zjeść coś niemięsnego, ale równie pysznego :).