poniedziałek, 5 listopada 2012

Małe cynamonowe ślimaczki... Cinnamon rolls.


Druga nazwa jest bardziej popularna, pierwsza natomiast została nadana przez znajomego, od którego dostałam trochę wiejskich jaj, więc do kawy w zamian upiekłam mu te oto bułeczki. Wyszły mniejsze niż powinny, bo podzieliłam je na więcej części (może dlatego babcia powiedziała, że upiekłam pyszne ciasteczka...), jednak dla mnie to na plus. Jak rzecze przysłowie: wszystko, co małe, jest piękne :).

niedziela, 21 października 2012

Razowe racuchy drożdżowe. Na leniwy poranek.


Kiedyś w końcu nadchodzi taki dzień, kiedy bierzemy się za ten przepis, na który nastawialiśmy się od miesięcy.
Co Wy na to, żeby połączyć leniwe śniadanie, chrupiące placki, zapach drożdżowego ciasta i uśmiech drugiej osoby?
Zapraszam na pyszne razowe racuchy drożdżowe, na które, wbrew pozorom, wcale nie trzeba czekać rano przez 2 godziny :).

środa, 17 października 2012

Jesienny korzenny kompot z dyni.


Na początku przepraszam za tak długą przerwę w dodawaniu przepisów, której nawet nie mogę niczym wytłumaczyć... Po prostu dopadła mnie jesienna chandra, a wraz z nią opuściły chęci nie tylko do gotowania*, ale nawet biegania. Jednak z okazji sezonu na dynię aktywnie siedzę w kuchni i produkuję z babcią słoiki dyniowego puree lub właśnie tego kompotu, bo dziadek wyhodował na działce rekordową w naszej rodzinie sztukę - o obwodzie 180 cm i wadze 40 kg.
A wracając do kompotu: bardzo polecam, bo sam w sobie jest wyśmienity, ale ja jestem wierną fanką tych chrupiących kosteczek dyni, co można zauważyć na blogu śniadaniowym - m.in.: tu, tu, tu i tutaj :).

*Do pieczenia chęci były i piekłam dużo, ale (nie)stety tylko przepisy wypróbowane i znajdujące się już na blogu ;).

poniedziałek, 1 października 2012

Granat, ricotta i kuskus z miodowym winegretem. Szybka sałatka.


Przepraszam Was za kolejną podobną propozycję na sałatkę, jednak ostatnio mam mało czasu na gotowanie (na pieczenie czas mam, jednak piekę sprawdzone ciasta - na życzenie rodziny powtarzałam czterokrotnie m.in. sernikobrownies ;)). Staram się więc urozmaicać chociaż mojego lunch box.
Zapraszam na sałatkę z kuskusu i ricotty - tym razem w 100% na słodko.